Opinie czytelników o superhost

Jak każdy właściciel strony internetowej mniejsze lub większe problemy z hostingiem miewam przez cały czas w którym funkcjonuje ona w sieci. Również z ostatniego hostingodawcy nie byłam zadowolona, już od jakiegoś czasu poszukiwałam więc dla niego alternatywy. O Superhost dowiedziałam się od znajomego, a ponieważ nic nie jest już w stanie mnie zaskoczyć, a do każdej kolejnej oferty z tego zakresu podchodzę mówiąc sobie, że „gorzej być nie może”, postanowiłam spróbować. Co mi tam! Najwyżej zyskam kilka kolejnych anegdotek do opowiadania w czasie spotkań z kolegami z branży. Sama firma może na pierwszy rzut oka wzbudzać zaufanie - 10 lat doświadczenia to sporo, zwłaszcza, że polski rynek usług internetowych przeżył w tym czasie niejeden wstrząs. Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że doświadczenie, nawet największe, nie może być oceniane wyżej niż dostępność usług i cena, jednak zawsze lubię mieć świadomość, że nie współpracuję z osobami, które założyły firmę wczoraj. Do innych informacji zamieszczonych na firmowej stronie podeszłam już z większym sceptycyzmem. Każdy podmiot gwarantuje przecież indywidualne podejście do klienta i zespół ekspertów gotowych udzielić wsparcia nawet wtedy, gdy problem jest bardzo skomplikowany. Firma odpowiedzialna za moje ostatnie doświadczenia z hostingiem również tyle obiecywała. Pierwszy test firma zdała jednak na piątkę. Nie jestem klientką, która jest usatysfakcjonowana zdawkowymi odpowiedziami, cenię więc osoby, które starają się zrozumieć, o co właściwie pytam i udzielić mi rzeczowej odpowiedzi. A sam hosting? Całkiem niezły - promocja cenowa na pierwszy rok jest najtańszą opcją za 100GB pojemność na rynku, wynosi niecałe 35zł za cały pierwszy rok (2,90zł miesięcznie), a to niewiele. W zamian dostaję poza pojemnością 100 GB (powinna mi wystarczyć), transfer danych bez limitów, a także pocztę, FTP i MySQL bez dodatkowych opłat. Nie będę ukrywać – na rynku są dostępne oferty stwarzające więcej możliwości, zazwyczaj jednak trzeba płacić sporo za korzystanie z nich, a mi wcale nie zależy na opłacaniu usług, z których nie korzystam. Rozwiązanie, na które się zdecydowałam zawiera również całkiem przyjazny panel, kreator stron i ponad 1500 szablonów. Do tego jest to, co bardzo lubie, a czego nie mają wszyscy - autoinstalator Wordpressa i Joomli. W cenie hostingu mam też 3 domeny gratis. Póki co, nie mam powodów do narzekania, a to duży plus.     

Czytaj całość

Zobacz także: